Ostatnio dużo się u mnie dzieje. Czuję się trochę tak, jakbym zamieniła się z kimś na życia. Od sierpnia przejechałam więcej kilometrów niż przez cały poprzedni rok. Z Poznania do Warszawy, z Warszawy do Poznania, z Poznania do Gdańska, z Gdańska do Warszawy. Pomniejszych miejscowości nie zdołałabym nawet wymienić. Wiem, że zaprzyjaźniłam się z Wrześnią i że (chyba) prowadziłam warsztaty w Środzie Wielkopolskiej. Odwiedziłam dziesiątki miejsc, o których istnieniu nie miałam pojęcia, także w moim własnym mieście. Poznałam też tylu niesamowitych ludzi.

 

Zaczęłam pisać ten tekst w dworcowej kawiarni. Prawie spóźniłam się przez to na pociąg. W chwili, w której klikam „opublikuj”, jestem już kilka kilometrów za Poznaniem.

Wzięłam edukację w swoje ręce już lata temu. Ale w ostatnich miesiącach pochwyciłam ją mocniej.

 

Wyznanie: nie pamiętam, kiedy ostatnio zajrzałam do podręczników.

 

A jednak czuję, że uczę się więcej niż kiedykolwiek. Nigdy nie zmieniałam się w takim tempie. Nigdy nie byłam tak podekscytowana każdym kolejnym dniem.

 

Chcesz się rozwijać? Mam dla Ciebie jedną radę.

 

Kultywuj ciekawość.

Szukaj informacji, mów „tak”, podróżuj, aplikuj na programy, chodź na warsztaty, pisz, udzielaj się w dyskusjach, poznawaj ludzi, zadawaj pytania, próbuj, odnoś porażki, próbuj ponownie, rozmawiaj, czytaj, oglądaj, notuj, zastanawiaj się, wątp, angażuj się, chwytaj okazje, pomagaj, pracuj, twórz. Z czystej ciekawości.

I sprawdź, co się stanie.